Kwestia spadków w rolnictwie przestała być skomplikowana w momencie nowelizowania przestarzałej ustawy. I wszystkie kwestie są od 12 lat rozwiązywane na zasadach ogólnych. Jak jednak wygląda sytuacja ze spadkami, które zostały napisane i rozdzielone przed zmianami ustawowymi?
Przede wszystkim stare zasady dotyczyły gospodarstw rolnych przekraczających 1 ha. Przy czym brano pod uwagę wszystkie grunty, zabudowę oraz lasy i inne obszary zielone. W procesie dziedziczenia liczyły się także maszyny rolnicze, wyposażenie i urządzenia wspomagające uprawę lub hodowlę.
Wówczas prawo do dziedziczenia przysługiwało osobom, które miały wpływ na przychody gospodarstwa rolnego, tzn. brały czynny udział w czynnościach wykonywanych na co dzień lub posiadali świadectwo ukończenia szkoły rolniczej. Brano pod uwagę również członków rodziny, które nie mogli podjąć zatrudnienia z przyczyn zdrowotnych lub z powodu osiągnięcia wieku emerytalnego.
Oznacza to, że gospodarstwo rolne przechodziło w posiadanie pierwszej osoby z najbliższej rodziny, która spełniła opisane wyżej warunki. Jeśli nie jest to małżonek, wówczas bierze się pod uwagę wnuki, prawnuki lub następne osoby z rodziny (rodzeństwo zmarłego, rodzice zmarłego). W momencie, gdy nikt nie jest uprawniony do dziedziczenia stosuje się zasadę ogólną. Zatem zazwyczaj spadek otrzymują dzieci.
Justyna Błahut
gazetaprawo.pl/