Na jakich zasadach odbywa się e-firing?

Gazeta Prawo
1 Min Read

Powszechność internetu sprawiła, że coraz mniej osób preferuje spotkanie jako rodzaj kontaktu. Większość spraw załatwia się za pośrednictwem poczty elektronicznej, formularzy na stronie lub platform społecznościowych. Jak funkcjonuje e-firing. Czy e-fishing to profesjonalne posunięcie pracodawcy? W jakich przypadkach jest wykorzystywany?

Na wstępie warto powiedzieć, że e-fishing jest udostępnieniem wiadomości o zwolnieniu podwładnego z użyciem internetu. Inaczej mówiąc sam zatrudniony dowiaduje się o utracie posady w służbowym e-mailu.

Tradycyjne zwolnienie ma miejsce podczas rozmowy pracownika z przełożonym. Obie strony mogą się wypowiedzieć, uzasadniać decyzję, przedstawiać własne obiekcje i powody takiego zakończenia współpracy. To zdecydowanie rzetelna i profesjonalna opcja pozbywania się zatrudnionych. Niestety przestaje być popularna w ostatnim czasie, ponieważ zajmuje więcej czasu, skłania do niechcianej konfrontacji, wymusza zorganizowanie spotkania.

E-firing nie powinien być stosowany, ponieważ stawia podwładnego przed nieodwołalną decyzją, pozbawia obrony i przedstawia zwolnienie jako naturalny proces w karierze zawodowej zatrudnionego. Oprócz tego pokazuje firmę w niekorzystnym świetle i nie kusi potencjalnych bezrobotnych do nawiązania współpracy.

red. Justyna Błahut
gazetaprawo.net

Share This Article