Od ponad dwóch lat w Polsce obowiązuje prawo (ustawa antynikotynowa) zabraniające palenia w miejscach publicznych oraz lokalach gastronomicznych. Osoby, które nie dostosowują się do ustawy są karane. W jakich innych miejscach lepiej nie narażać się na mandat?
O ile palenie tytoniu w miejscach publicznych wydaje się uzasadnione, o tyle zakaz w restauracjach i pubach wzbudza wiele wątpliwości. Jednak przepisy są bezlitosne i dokładnie określają miejsca, gdzie lepiej unikać palenia.
Według ustawy antynikotynowej ochroną objęto przede wszystkim miejsca, w których świadczone są usługi zdrowotne (ośrodki zdrowia), edukacyjne (przedszkola, szkoły, uczelnie wyższe), gastronomiczne (restauracje, bary, puby, kluby), sportowe (budynki sportowe, boiska, hale). Także miejsca i stanowiska pracy, przystanki autobusowe, obiekty, w których przebywają dzieci oraz inne instytucje oraz budynki o charakterze publicznym.
Od czasu wprowadzenia zmian wielu przedsiębiorców poszło na rękę palaczom o wydzieliło strefy lub pomieszczenia dla osób palących oraz niepalących. To duże udogodnienie, które może mieć wpływ na ilość klientów.
Osoby, które nie dostosują się do zmian i będą paliły w miejscach publicznych lub innych wyznaczonych w ustawie mogą spodziewać się mandatu w wysokości 500 zł. Natomiast przedsiębiorcy, którzy nie oznakowali odpowiednio swojej firmy nawet do 2 tys. zł
Justyna Błahut
gazetaprawo.pl/