Duże korporacje i światowe firmy próbują usprawnić istniejący system kierowania podwładnymi i odnowić sposoby motywowania zespołu. W ramach eksperymentów od kilku lat funkcjonuje tzw. tutoring, który powinien pozytywnie działać na podwładnych. Czym się charakteryzuje? Czy opłaca się pracodawcy?
W zgodzie z ideą, celem turtoringu jest kształcenie lidera, który posiądzie wszystkie cechy przywódcy oraz wykaże się indywidualnym podejściem do pojedynczej sprawy i problemu. Jednocześnie nie będzie manifestował pozycji dominującej.
Wszystkie strategie szkoleniowe będą przekazywane przez tutora, który potrafi ocenić predyspozycje i możliwości lidera. Dodatkowo udzieli potrzebnych wskazówek i przedstawi ewentualne rady, gdy praca lidera nie będzie zadowalająca.
Do tej pory stosowano coaching, który miał mobilizować pracowników i niwelować indywidualne błędy w czasie wypełniania zobowiązań zawodowych. Nie należy jednak zapominać, że liderzy również potrzebują wsparcia w codziennej pracy. Tutoring to ciekawy i niszowy sposób szkolenia przywódców niewielkich grup pracowników, jednak przynosi planowane rezultaty i jest warty uwagi.
red. Justyna Błahut
gazetaprawo.net