Prace przymusowe to obowiązki wykonywane społecznie na zlecenie, nieodpłatnie i w stałych godzinach (20-40 godzin miesięcznie). Dodatkowo wykonywane są pod ścisłym nadzorem osób trzecich.
Tego typu prace zlecane są przez sąd w ramach wyroku za dokonane przewinienia lub wykroczenia. Mają charakter resocjalizacyjny i edukacyjny oraz powinny odciągać od ponownego popełniania czynów zabronionych. Zwykle takie kary stosowane są za działanie, które nie wyrządziły wiele krzywdy, mieszczą się w ogólnie przyjętym przed społeczeństwo etosie zachowań.
Duże znaczenie wychowawcze buduje fakt, że wszystkie obowiązki nie są finansowane, zatem muszą być wykonywane bez wynagrodzenia. Jest to dodatkowy czynnik pouczający i dotkliwie doświadczający.
Praca powinna być dobrana do predyspozycji i umiejętności skazanego. Nie może wykraczać poza jego kompetencje i zdolności. Ilość godzin została dostosowana w ten sposób, aby nie ingerować zbyt mocno w życie skazanego (szczególnie w życie zawodowe).
Jeśli skazany prawomocnym wyrokiem sądu nie zgodzi się przystąpić do prac społecznych, wówczas z jego honorarium państwo potrąci do 25% (na ogólnie pojęte cele społeczne). Mimo wszystko większość skazanych wybiera opcję potrącania części pensji. Prace przymusowe są modne za granicą i zwykle przyznawane są za drobne wykroczenia.
Justyna Błahut
gazetaprawo.pl/